40 lat minęło…


Historia Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Szczecinie

1974-2014

 

 

Historia Ośrodka zaczyna się w dniu 31.07.1974 roku, gdy na mocy Orzeczenia organizacyjnego wydanego przez Kuratorium Okręgu Szkolnego w Szczecinie powołano do istnienia Państwowy Młodzieżowy Zakład Wychowawczy oraz Szkołę Podstawową Specjalną i Zasadniczą Szkołę Odzieżową. Na siedzibę placówki przeznaczono budynek byłej Szkoły Podstawowej Nr 17.

W czasie istnienia Ośrodka jeszcze dwukrotnie zmieniał nazwę: w 1981 roku na Państwowy Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy oraz w 1994 roku na jak dotąd ostateczną – Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy. Po wprowadzeniu reformy szkolnej w roku szkolnym 1999/2000 w miejsce szkoły podstawowej powstało gimnazjum. Obecnie wychowanki przebywające w MOW w Szczecinie mogą się kształcić w dwóch szkołach: Gimnazjum nr 53 oraz Zasadniczej Szkole Zawodowej nr 14. W 2004 roku Ośrodkowi nadano imię patrona Janusza Korczaka, a w 2006 roku sztandar.

W ciągu 40-letniej historii MOW kierowało nim sześciu dyrektorów. Pierwszym dyrektorem, który organizował placówkę od podstaw była pani mgr Zofia Żukocińska. Po niej funkcję tę pełnili kolejno: pan mgr Romuald Umiastowski, pani mgr Elżbieta Tylewska, pani mgr Halina Wrotnowska, pani mgr Lidia Dzwinka. Od roku 1998 ośrodkiem kieruje nieprzerwanie pan mgr Jerzy Lasak.

Ośrodek bardzo zmienił się od momentu powstania. Przeprowadzone inwestycje przyczyniły się do poprawy jakości funkcjonowania placówki jak i warunków socjalnych, przebywających w niej dziewcząt. W MOW pojawiły się dwie pracownie krawieckie oraz pracownia gastronomiczna, sala informatyczna, biblioteka. W całym budynku wymieniono okna oraz przeprowadzono remont kotłowni.

Od 1974 roku w Ośrodku przebywało ponad 1500 wychowanek. Znaczna część dziewcząt opuściła MOW ze świadectwem ukończenia jednej ze szkół, niektóre z nich nawet dwóch. Były również dziewczęta, które przerywały naukę w Ośrodku wskutek długotrwałych ucieczek, po których następowało skreślenie ich z ewidencji MOW jak i wskutek rezygnacji z dalszego pobytu w placówce po ukończeniu 18 roku życia. W historii Ośrodka nierzadko zdarzały się sytuacje wcześniejszego zwolnienia wychowanki z pobytu w MOW po znaczącej i długotrwałej poprawie zachowania.

Misją Ośrodka jest przywrócenie dziewcząt społeczeństwu. Praca nad niedostosowaniem społecznym dziewcząt w dużej mierze polega na umożliwianiu im odnoszenia sukcesów dzięki własnej aktywności jak i budowaniu ich pozytywnych relacji z otoczeniem. Wychowanki biorą udział w różnorodnych projektach i kołach zainteresowań. MOW dokłada starań, aby budować pozytywny wizerunek placówki w oczach mieszkańców Szczecina, a szczególnie dzielnicy, w której się znajduje – Skolwina. Dziewczęta mają możliwość uczestniczenia w inicjatywach organizowanych przez Dom Kultury w Skolwinie, pomagają potrzebującym w Hospicjum dla dorosłych oraz w świetlicy środowiskowej Caritasu na Stołczynie; Ośrodek współpracuje z Radą Osiedla Skolwin oraz z lokalną parafią.

MOW w Szczecinie wykracza poza lokalną aktywność organizując Ogólnopolski Rajd Surwiwalowy Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych „Orły”, podczas którego pracownicy różnych placówek mogą się poznać i wymieniać wiedzą i doświadczeniami a wychowankowie poza przetestowaniem swoich umiejętności i hartu ducha także nawiązać nowe znajomości. Do tej pory odbyło się już osiem edycji Rajdu.

Wrażenia po spektaklu „Impresje Pink Floyd”

Spektakl bardzo się nam podobał. Entuzjastycznie brałyśmy udział we wszystkich próbach oraz występie końcowym. Podczas prób uczyłyśmy się jednocześnie ruchów oraz poznawałyśmy same siebie. Na próbach, które odbywały się trzy razy w tygodniu, przymierzałyśmy stroje oraz uczyłyśmy się swoich postaci w spektaklu. Najbardziej podobały nam się urywki ze sceny z modelkami oraz momenty z wykorzystaniem ognia. Podczas przygotowań dziewczynom przydarzały się małe wpadki takie jak niedopięte kostiumy, za małe otwory w maskach itp, ale żadna z nas się nie poddała i wytrwale dążyłyśmy do celu.
Cały występ wyszedł wspaniale!Wszystkie się postarałyśmy i nie poddawałyśmy mimo wielkiej tremy. Każda z nas dała z siebie co najlepsze, bez względu na to, że np że koleżanka-modelka zapomniała przebrać buty i wyszła na scenę w trampeczkach oraz sukni wieczorowej. Niektóre z nas zaliczyły kilka małych upadków podczas rozwalania muru z kartonów (na szczęście nie było żadnych siniaków).
Już po całym występie, gdy nerwy puściły, pozwoliłyśmy sobie na łzy szczęścia, publiczność gratulowała nam tak udanego występu. Miła atmosfera na scenie udzielała się widzom. Każda z nas z wielką chęcią powtórzyłaby tak ekscytujące przeżycie.Autorki: S.B. i Ola J.

Konferencja naukowa

Niestety musieliśmy zrezygnować z organizacji konferencji naukowej w czerwcu 2014 roku. Mamy jednak nadzieję, że dojdzie ona do skutku w późniejszym terminie.

W tym roku bez „Orłów”

Informujemy, że w  roku szkolnym 2013/2014 nie odbędzie się kolejna edycja Ogólnopolskiego Rajdu Surwiwalowego „Orły”. Wstępnie planujemy rajd we wrześniu 2014 roku.

Historia ziemniaka i nasze obchody


 

Jak co roku odbyło się u nas święto „Dnia Ziemniaka”. Święto to wywodzi się od staropolskiego zwyczaju dożynek. Dożynki to ludowe święto połączone z obrzędami dziękczynnymi za ukończenie żniw i prac polowych.
Zwyczaj ten praktykowany przez Słowian i plemiona bałtyckie, w różnych stronach Polski określany był jako wyżynki, obrzynki, wieniec, wieńcowe, okrężne. Na Śląsku opolskim nazywane żniwniok.
Obrzęd dożynek prawdopodobnie związany był pierwotnie z kultem roślin i drzew, potem z pierwotnym rolnictwem . Urządzano je dla żniwiarzy (służby folwarcznej i pracowników najemnych) w nagrodę za wykonaną prace przy żniwach i zebrane plony. Tradycyjne dożynki obchodzone były w pierwszy dzień jesieni. Święto polecone było tegorocznym zbiorom zbóż w czasie którego dziękowano bogom za plony i proszono o jeszcze lepsze w przyszłym roku. Dożynkom towarzyszyły różne praktyki i do niedawna zachowane zwyczaje np. wieniec i ostatnia kępa.
Ziemniak to gatunek byliny należącej do rodziny psiankowatych. Nazwa „ziemniak” odnosi się zarówno do całej rodziny, jak i do jej jadalnych, bogatych w skrobie bulw pędowych, z powodu których gatunek jest uprawiany na masową skale. Roślina wywodzi się z Andów, gdzie udomowiono ją ok. 8 tysięcy lat temu. Ziemniak został przywieziony do Europy na końcu XVI wieku, w ciągu następnych stuleci stał się integralną częścią wielu kuchni z całego świata. Obecnie jest czwartą pod względem produkcji rośliną uprawną (po pszenicy, ryżu i kukurydzy).
„Dzień Ziemniaka” jest dla nas odzwierciedleniem dożynek oraz symbolem zakończenia naszych prac polowych. Z tej oto okazji dziewczęta organizują różne gry i zabawy które składały się z takich konkurencji jak : konkurs na najdłuższą skórkę ziemniaka, sadzenie i zbieranie ziemniaków, mini quiz o ziemniakach, najstaranniej obrany ziemniak, strój jako ziemniak, slalom z ziemniakiem, karykatura wychowawcy oraz przysłowie związane z ziemniakiem.
Dziewczętom największy ubaw przyniósł konkurs pod tytułem „ Karykatura Wychowawcy”. Zadaniem wychowanek było przedstawić za pomocą kredek, pisaków bądź farbek plakatowych portret dowolnego wychowawcy grupy jako ziemniaka. Było przy tym bardzo dużo śmiechu i radości, ponieważ dziewczyny wykazały się przeróżnymi pomysłami. Natomiast największą trudność sprawił konkurs gdzie trzeba było ułożyć z rozsypanki przysłowie ludowe. Okazało się że dziewczyny nie posiadają zbyt dobrej orientacji w przysłowiach.
Oczywiście na koniec zabawy są wykładane przeróżne ziemniaczane potrawy przygotowane wcześniej. Każda grupa przygotowywała jakieś potrawy ziemniaczane wspólnie z wychowawcą. W tym roku były one bardzo różnorodne ; zapiekanki ziemniaczane z boczkiem i kiełbasą, faszerowane ziemniaki w mundurkach, sałatki ziemniaczane pojawiło się również pomysłowe ciasto oraz babki ziemniaczane z dodatkiem dżemu, które cieszyły się dużym powodzeniem, ponieważ zagościły na stole tylko przez chwilę gdyż dziewczyną bardzo smakował ziemniaczany eksperyment.
Organizatorem i nadzorującą tego święta jest od bardzo wielu lat Pani Barbara Tuszyńska, która dba o najdrobniejsze szczegóły tego aby wszystko było jak najlepsze. Grupą która pomagała w organizacji tego święta była grupa III. W tym roku prowadzącymi całą imprezę były Martyna G. wraz z Oliwią wychowanki grupy III. Przyjęcie było super zorganizowane. Było dużo śmiechu, grupy działały bardzo zgranie. I chociaż nie wszyscy palili się do zabawy to i tak było bardzo wesoło, gdyż pod koniec wszystkie dziewczyny zmobilizowały się i zaczęły solidną pracę.
W tym roku 1 miejsce zdobyła grupa III wynikiem punktów 39.5, 2 miejsce gr.I punktów 36,5 natomiast 3 miejsce gr. II i V razem, i oczywiście chwalebne miejsce 4 wywalczyła w krwi i pocie czoła gr.IV.autorka: Daria Sz.

 

 


Wrześniowy rajd pieszy na polanę harcerską

 

29 września wyruszyłyśmy na Polanę Harcerską pieszo. Udział wzięły dziewczęta z grup I, II, IV i V. Grupa III musiała zostać i pilnować ośrodka, ale odchudzały się też w międzyczasie na sali gimnastycznej.
Rajd trwał około 6 godzin. Bardzo się zmęczyłyśmy, ponieważ długo szłyśmy. Ogólnie była fajna atmosfera. Bardzo podobał mi się ten rajd, ale nie chciałabym przejść drugi raz tego samego.autorka: Ola J.

 

Współpraca z parafią

Od pewnego czasu Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy współpracuje z Kościołem na Skolwinie. Wychowanki z placówki pomagają przy porządkach jak i przy festynach, imprezach i akcjach charytatywnych organizowanych przez parafię i przez Caritas. Dziewczęta pomagają również przy pracach porządkowych w kościele i na zewnątrz. W podziękowaniu za pomoc ksiądz proboszcz z parafii ufundował dla jednej z wychowanek naszej placówki wyjazd na pielgrzymkę do Częstochowy pod opieką emerytowanej wychowawczyni pani Teresy Dulemby.
Podczas pielgrzymki wychowanka zwiedziła m.in. sanktuarium nowych męczenników w Bydgoszczy, Kościół Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu, Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie, tamę we Włocławku, gdzie zostało wrzucone ciało ks.Popiełuszki, kościół na Jasnej Górze w Częstochowie.
Pielgrzymka trwała 3 dni i odbywała się w miłej, adekwatnej do celu podróży, atmosferze.Autorki: Dorota i Regina